Logo Logo
  • PL
    • EN
    • ID
    • RU
    • HI
    • PT
    • ES
    • FR
    • DE
  • PL
    • EN
    • ID
    • RU
    • HI
    • PT
    • ES
    • FR
    • DE
Wywiady Konferencje
  • Strona Główna
  • O nas
  • ArtykułyArtykułyArtykuły
    • Tora
    • Modlitwa
    • Popularne tematy
    • Ewangelie
    • Hebrajski
    • Apostoł Paweł
    • Maria
    • W przygotowaniu
  • Książki
    • Książki
    • Słuchać
  • Szkoły i kursy
    • Israel Institute of Biblical Studies (IIBS)
    • Israel Bible Center (IBC)
Reading: Niech umarli grzebią swoich umarłych
Share
Logo Logo
  • PL
    • RU
    • PT
    • ID
    • HI
    • FR
    • ES
    • EN
    • DE
  • Strona Główna
  • O nas
  • ArtykułyArtykułyArtykuły
    • Tora
    • Modlitwa
    • Popularne tematy
    • Ewangelie
    • Hebrajski
    • Apostoł Paweł
    • Maria
    • W przygotowaniu
  • Książki
    • Książki
    • Słuchać
  • Szkoły i kursy
    • Israel Institute of Biblical Studies (IIBS)
    • Israel Bible Center (IBC)
Follow US
Dr. Eli © All rights reserved
Ewangelie

Niech umarli grzebią swoich umarłych

Czy Jezus zachował się wobec pogrążonego w żałobie syna w sposób nierozsądny, surowy i pozbawiony wrażliwości?

Sandra Kwiecien
Share
SHARE

„Pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Ta prośba potencjalnego ucznia oraz zaskakująca odpowiedź Jezusa („Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych”), od dwóch tysięcy lat niepokoją czytelników. Na pierwszy rzut oka zestawiają one pilność uczniostwa z fundamentalnym przykazaniem czci wobec rodziców. Jednak spojrzenie przez pryzmat żydowskich praktyk pogrzebowych I wieku ujawnia, że prośba tego mężczyzny najprawdopodobniej nie dotyczyła zbliżającego się pogrzebu, lecz odległego w czasie, przyszłego obowiązku rodzinnego. Zrozumienie tego kulturowego kontekstu ukazuje Jezusa nie jako kogoś lekceważącego synowski obowiązek, lecz jako Tego, który kwestionuje odkładanie na później odpowiedzi na natychmiastowe, przemieniające wezwanie Królestwa Bożego, podporządkowywanie go wygodnej, „bezpiecznej” przyszłej chwili.

Kontekst biblijny

W Mt 8,18–22, pośród przejawów autorytetu Jezusa: uzdrawiania chorych, uciszenia burzy oraz wypędzania demonów, podchodzi do Niego dwóch potencjalnych uczniów. Uczony w Piśmie składa entuzjastyczną deklarację wierności, na co Jezus odpowiada ostrzeżeniem o cenie takiej decyzji: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć” (Mt 8,20). Następnie inny mówi: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Jezus odpowiada stanowczo: „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych” (Mt 8,22).

Łk 9,57–62 opisuje podobną wymianę zdań podczas drogi Jezusa do Jerozolimy, dodając trzecią osobę, która chce pożegnać się z rodziną. Jezus odpowiada: „Kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego” (Łk 9,62).

Obie Ewangelie ukazują uczniostwo jako wymagające bezwzględnego pierwszeństwa, ponad poczuciem bezpieczeństwa, zobowiązaniami rodzinnymi i normami społecznymi. Mateusz podkreśla koszt uczniostwa w kontekście cudów Jezusa; Łukasz akcentuje zdecydowane, ukierunkowane ku przyszłości zaangażowanie na drodze prowadzącej ku krzyżowi.

Kluczowe fragmenty

Skoro znamy już kontekst, przyjrzyjmy się teraz bliżej samym tekstom.

21 A inny z uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”.
22 Lecz Jezus odpowiedział mu: „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych”. (Mt 8,21–22)

59 Do innego zaś powiedział: „Pójdź za Mną”. Ten odpowiedział: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”.
60 Lecz Jezus rzekł do niego: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych; ty zaś idź i głoś królestwo Boże”. (Łk 9,59–60)

Teksty te różnią się nieco szczegółami, lecz zasadniczo przekazują to samo przesłanie, ujęte w lekko odmiennej formie. Trudność interpretacyjna wynika z pozornego lekceważenia przez Jezusa jednego z Dziesięciu Przykazań: „Czcij swego ojca i swoją matkę, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje” (Wj 20,12; Pwt 5,16).

Uczestnictwo w pogrzebie ojca oraz pożegnanie człowieka, który odegrał kluczową rolę w narodzinach i wychowaniu syna, wydaje się oczywistym wyrazem oddania mu czci.

Niepokój ten pogłębiają żydowskie tradycje okresu Drugiej Świątyni, w których godny pochówek zmarłych był postrzegany jako głęboki akt pobożności i miłosierdzia. Przykładowo, Mądrość Syracha (Księga Syracydesa, napisana ok. 180 r. przed Chr.) podkreśla obowiązek czci wobec rodziców, obejmujący troskę o nich na starość oraz właściwe upamiętnienie po śmierci (Syr 3,1–16; 7,27–28). W Księdze Tobiasza (tekście szeroko cenionym w judaizmie okresu Drugiej Świątyni, powstałym ok. 200 r. przed Chr.) Tobiasz wielokrotnie naraża własne życie, aby grzebać pozostawionych bez pochówku współbraci, uznając to za jedno ze swych najważniejszych sprawiedliwych uczynków (Tb 1,16–20; 2,3–8).

Podobnie historyk Józef Flawiusz (piszący pod koniec I wieku po Chr.) zauważa, że nawet przypadkowi Żydzi byli zobowiązani do przyłączania się do konduktów pogrzebowych i okazywania żałoby ( Przeciw Apionowi 2,205). Z kolei późniejsze źródła rabiniczne, odzwierciedlające tradycje sięgające tego okresu, choć spisane dopiero później, jeszcze wyraźniej podkreślają pochówek jako najwyższą micwę miłosierdzia, przy czym szczególny obowiązek spoczywał w tym względzie na synach (Miszna, Sanhedryn 6,5).

Różne interpretacje

Historycznie chrześcijańscy interpretatorzy, w tym Ojcowie Kościoła, tacy jak Jan Chryzostom i Augustyn, rozumieli słowa Jezusa „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych” (Mt 8,21–22; Łk 9,59–60), jako metaforyczne wezwanie do radykalnego postawienia królestwa Bożego ponad nawet najbardziej świętymi ziemskimi obowiązkami.

„Umarłych” pojmowano jako duchowo martwych (niewierzących lub obojętnych na Boże wezwanie), którzy mogą zająć się fizycznym pochówkiem. Taka interpretacja podkreślała natychmiastową lojalność wobec Chrystusa i często traktowała prośbę rozmówcy jako pretekst do odwlekania decyzji.

Współczesny konsensus badaczy w dużej mierze skłania się ku odczytaniu idiomatycznemu: wyrażenie „pogrzebać mojego ojca” oznaczało czekanie aż (żyjący) ojciec umrze i dopiero wtedy wypełnienie zobowiązań rodzinnych oraz spadkowych, potencjalnie po wielu latach, co obnażało mechanizm odkładania odpowiedzi na wezwanie.

Kluczowe spostrzeżenie z archeologii: pochówek wtórny

Najnowsze ustalenia archeologiczne dotyczące żydowskich zwyczajów pogrzebowych I wieku oferują wyjaśnienie, które rzuca nowe światło na ten problem, i być może jest interpretacyjnie bardziej odpowiedzialne.

Kluczowa myśl, pozwalająca lepiej zrozumieć omawiany tekst, polega na tym, że Żydzi w czasach Jezusa nie grzebali zmarłych raz, lecz dwukrotnie. Znamy już pochówek pierwotny (wystarczy pomyśleć o Łazarzu czy o samym Jezusie, których złożono w grocie grobowej). Właśnie ten etap opisuje Ewangelia Jana:

39 Przyszedł również Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, niosąc około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu.
40 Zabrali więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. (J 19,39–40)

Archeologia dostarcza jednak przytłaczających dowodów na istnienie także pochówku wtórnego. Obrzęd ten, znany jako ossilegium (zebranie kości), nie był praktyką wyłącznie żydowską, lecz przez stulecia (zarówno przed, jak i po czasach Jezusa) stanowił preferowaną formę pochówku wśród Żydów. Szczególnie powszechny był w Judei, choć znano go również w bardziej oddalonych regionach, takich jak Galilea. Ossuaria z grobowca w Talpiot, Muzeum Izraela

Ciało, owinięte w całuny pogrzebowe, pozostawiano w grocie grobowej na dłuższy czas (często około roku), aby uległo rozkładowi. Następnie osoba obeznana z żydowskimi praktykami pogrzebowymi wchodziła do grobu, oglądała szczątki i, gdy pozostawały już głównie kości, zbierała je, umieszczała w ossuarium (wapiennej skrzynce na kości) i składała w niszy lub osobnej komorze w obrębie rodzinnego grobowca. Choć syn z pewnością był obecny lub brał udział w organizacji tego procesu jako wyraz synowskiej pobożności, mało prawdopodobne jest, aby sam własnoręcznie zajmował się kośćmi ojca. Tę fizyczną czynność zazwyczaj wykonywał ktoś inny ze wspólnoty.

Jednym z tzw. „małych traktatów” (masechtot qetanot), dołączanych do wydań Talmudu Babilońskiego, jest traktat Semachot, pomniejszy traktat literatury rabinicznej. Stanowi on klasyczny i najstarszy całościowy tekst rabiniczny poświęcony prawom i zwyczajom związanym ze śmiercią, pochówkiem, żałobą oraz obrzędami pogrzebowymi.

Rabbi Eleazar ben Cadok powiedział: „Tak przemówił mój ojciec w chwili śmierci: ‘Synu, pochowaj mnie najpierw w dole [rowie]. Po pewnym czasie zbierz moje kości i włóż je do ossuarium, lecz nie zbieraj ich własnymi rękami’.” (Traktat Semachot [Ewel Rabbati] 12,9)

Jeśli zatem ta interpretacja jest trafna, potencjalny uczeń, z którym rozmawiał Jezus, był najprawdopodobniej człowiekiem, którego ojciec zmarł już jakiś czas wcześniej, lecz którego wtórny pochówek (zebranie kości, ossilegium) nie został jeszcze dokonany. Mężczyzna prosił o odłożenie pójścia za Jezusem do momentu zakończenia tego ostatecznego obrzędu. Używał go jako wymówki, tłumacząc, dlaczego radykalne posłuszeństwo wezwaniu Chrystusa i głoszenie nadejścia Królestwa Bożego przypadały, jego zdaniem, na wyjątkowo nieodpowiedni moment w życiu.

Ale co z enigmatyczną odpowiedzią Jezusa: „Niech umarli grzebią swoich umarłych”?

W kontekście żydowskich praktyk wtórnego pochówku w I wieku zdanie to nabiera głębokiej ironii i doskonale wpisuje się w realia kulturowe epoki.

Jedno z prawdopodobnych wyjaśnień dotyczy rytualnej nieczystości: osoby obeznane z obrzędami pogrzebowymi, które wchodziły do grobu, by zebrać i przenieść kości (często byli to członkowie wspólnoty, a nie sam syn), zaciągały czasową nieczystość poprzez kontakt ze zmarłymi (Lb 19,11.14–16). W języku greckim słowo νεκρούς („umarłych”) mogło przywoływać tych, którzy w sensie rytualnym stawali się tymczasowo „martwi” (nieczyści i wyłączeni) podczas wykonywania czynności związanych z rzeczywiście zmarłymi. Przejście z mówionego przez Jezusa aramejskiego (lub hebrajskiego) do greki Ewangelii mogło dodatkowo uwydatnić to wielowarstwowe znaczenie dla późniejszych czytelników, oddalonych od dawnych zwyczajów.

Jeszcze bardziej wyrazistą i często podkreślaną możliwością jest to, że Jezus posługuje się ostrą, niemal żartobliwą ironią, aby obnażyć mechanizm odkładania decyzji przez rozmówcę. Potencjalny uczeń deklaruje pilność: „pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”, podczas gdy wtórny pochówek (ossilegium) nie mógł się odbyć przez wiele miesięcy, aż do całkowitego rozkładu ciała. Rodzinne grobowce zawierały zazwyczaj kilka ciał na różnych etapach: jedne świeżo złożone, jeszcze ulegające rozkładowi; inne już zredukowane do kości, umieszczone w ossuariach lub niszach.

W odpowiedzi Jezus mówi niejako: „Niech umarli (suche kości wcześniejszych zmarłych, już spoczywające w grobie) ‘grzebią’ swoich umarłych (zajmują się szczątkami tych, którzy wciąż się rozkładają, jak twój ojciec). Ty już dopełniłeś pochówku pierwotnego – przestań odkładać decyzję z powodu przyszłego obowiązku i pójdź za Mną teraz.”

Ta interpretacja podkreśla absurd sytuacji: dosłowne trupy nie są zdolne do grzebania kogokolwiek, co uwypukla nieistotność tego rodzaju wymówek wobec naglących wymagań Królestwa. Jak pokazują znaleziska archeologiczne z rejonu Jerozolimy, a także świadectwa takie jak Traktat Semachot, groty grobowe były współdzielone przez wiele pokoleń, dzięki czemu gra słów Jezusa była kulturowo czytelna i celnie wymierzona.

Choć wyjaśnienie oparte na wtórnym pochówku bardzo dobrze koresponduje z danymi archeologicznymi, wielu badaczy uważa zwrot „pogrzebać mojego ojca” za idiom oznaczający oczekiwanie na śmierć wciąż żyjącego ojca, a zatem prośbę o długoterminowe odłożenie decyzji. Warto pamiętać, że pochówek pierwotny odbywał się natychmiast (tego samego lub następnego dnia), więc gdyby ojciec właśnie zmarł, mężczyzna nie prowadziłby z Jezusem tak swobodnej rozmowy. To spostrzeżenie wspiera albo tezę, że ojciec w ogóle jeszcze nie umarł (stanowisko większości współczesnych badaczy), albo (rzadziej przyjmowaną) interpretację odwołującą się do wtórnego pochówku.

Zakończenie

Różne interpretacje pomagają rozwiązać pozorny konflikt z jednoznacznym przykazaniem czci wobec rodziców, potwierdzają pilność wezwania Jezusa, a jedna z nich dobrze wpisuje się także w żydowskie zwyczaje I wieku, odsłaniane przez archeologię. Ukazują one Jezusa nie jako nierozsądnego, surowego czy lekceważącego obowiązki rodzinne, lecz jako Tego, który doskonale rozumiał kontekst kulturowy i trafnie wezwał rozmówcę, by jego czyny w pełni odpowiadały wypowiadanym słowom.

Gdy spojrzymy na tę dobrze znaną wymianę zdań przez pryzmat żydowskich praktyk I wieku, przestaje ona być zagadkowym konfliktem moralnym, a staje się głębokim objawieniem Bożych priorytetów. Prośba mężczyzny nie dotyczyła bezpośredniej żałoby, lecz odłożenia uczniostwa o rok lub dłużej, aż do zakończenia obrzędu wtórnego pochówku. Odpowiedź Jezusa nie jest więc odrzuceniem synowskiego obowiązku, lecz radykalnym ponownym ukierunkowaniem lojalności w obliczu wkraczającego Królestwa.

Jego słowa trafiają w samo sedno pokusy, przed którą staje każdy uczeń: pragnienia, by podporządkować Boże wezwanie własnemu harmonogramowi, by pilne działanie Ducha zepchnąć na dalszy plan wobec „bezpiecznego” rytmu odziedziczonych zobowiązań. Jezus obnaża to nie jako pobożność, lecz jako odkładanie na później, formę duchowej śmierci.

Także dziś wezwanie Chrystusa zachowuje swoją bezwzględną pilność. „Wtórne pochówki”, na które się powołujemy , jak: dokończenie projektu, osiągnięcie kolejnego etapu, czekanie na dogodniejszy moment, często są jedynie eleganckimi wymówkami. Królestwo nie będzie czekać, aż oczyścimy kalendarz. Król domaga się, byśmy to my przeorganizowali nasz czas ze względu na Niego.

Follow US
Dr. Eliyahu Lizorkin-Eyzenberg © 2025. All Rights Reserved.
Śledź blog Dr. Eli!
Zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.
Brak spamu, możliwość rezygnacji w każdej chwili.
Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?