Logo Logo
  • PL
    • EN
    • ID
    • RU
    • HI
    • PT
    • ES
    • FR
    • DE
  • PL
    • EN
    • ID
    • RU
    • HI
    • PT
    • ES
    • FR
    • DE
Wywiady Konferencje
  • Strona Główna
  • O nas
  • ArtykułyArtykułyArtykuły
    • Tora
    • Modlitwa
    • Biblia hebrajska
    • Popularne tematy
    • Ewangelie
    • Hebrajski
    • Apostoł Paweł
    • Maria
    • W przygotowaniu
  • Książki
    • Książki
    • Słuchać
  • Szkoły i kursy
    • Israel Institute of Biblical Studies (IIBS)
    • Israel Bible Center (IBC)
Reading: Sekretna ręka Boga
Share
Logo Logo
  • PL
    • RU
    • PT
    • ID
    • HI
    • FR
    • ES
    • EN
    • DE
  • Strona Główna
  • O nas
  • ArtykułyArtykułyArtykuły
    • Tora
    • Modlitwa
    • Biblia hebrajska
    • Popularne tematy
    • Ewangelie
    • Hebrajski
    • Apostoł Paweł
    • Maria
    • W przygotowaniu
  • Książki
    • Książki
    • Słuchać
  • Szkoły i kursy
    • Israel Institute of Biblical Studies (IIBS)
    • Israel Bible Center (IBC)
Follow US
Dr. Eli © All rights reserved
Modlitwa

Sekretna ręka Boga

Niezwykła opowieść o wrażliwości jednej kobiety oddanej służbie swojemu ludowi.

Sandra Kwiecien
Share
SHARE

Czy wiesz, że Księga Estery przedstawia głęboki paradoks: jest to jedyna księga w tradycyjnym kanonie Biblii hebrajskiej, w której imię Boga nie pojawia się ani razu? Nie rozlega się żaden Boży głos z Synaju, żaden prorok nie ogłasza: „Tak mówi Pan”, i żaden cud nie rozdziela wód morza. A jednak właśnie ta nieobecność staje się tłem dla niezwykle ważnej lekcji o Opatrzności. Księga Estery ukazuje, że Bóg działa nie poprzez spektakularne nadprzyrodzone interwencje, lecz przez pozornie zwyczajne, a często głęboko niedoskonałe, decyzje królów, odwagę pojedynczych osób oraz „przypadkowość” czasu i okoliczności.

Contents
Świat pustej władzyNierozwiązane napięcieGdy zło nosi koronę„Na taki właśnie czas”Suwerenność w cieniuUkryta gwiazda i zmiażdżony mirt

Świat pustej władzy

Opowieść rozgrywa się w imperium perskim za panowania króla Aswerusa (najprawdopodobniej Kserksesa I, 486–465 r. przed Chr.), władcy, którego potęga jest jednocześnie absolutna i krucha. Historia rozpoczyna się wystawnymi ucztami, mającymi ukazać jego bogactwo (Est 1,1–5), lecz jego suwerenność zostaje natychmiast podważona, gdy królowa Waszti odmawia wykonania rozkazu, by stanąć przed jego pijanymi gośćmi (1,12). Doradcy króla, obawiając się powszechnego buntu, przekonują go, by oddalił Waszti i wydał ogólnopaństwowy dekret umacniający opresyjne, męskie „przywództwo” (1,17–22). Jest to świat, w którym prawo maskuje lęk, a władza, choć widowiskowa, łatwo czuje się zagrożona.

W sam środek tego niestabilnego imperium wkraczają Mardocheusz i jego osierocona kuzynka, żyjący jako wygnańcy żydowscy w ziemi swoich ciemięzców (2,5–7). Młoda kobieta nosi w sobie podwójną tożsamość: jej hebrajskie imię Hadassa (הֲדַסָּה) oznacza „mirt”, tj. roślinę, której liście skrywają zapach, dopóki nie zostaną zmiażdżone, oraz jej perskie imię Estera (אֶסְתֵּר), które może znaczyć „gwiazda” albo nawiązywać do Isztar, znanej perskiej bogini. Jednak w jej ojczystym języku, hebrajskim, to nowe perskie imię brzmi jak słowo oznaczające „ukrycie” lub „zakrycie” (ס־ת־ר).

Z polecenia Mardocheusza Estera ukrywa swoje judejskie pochodzenie i tożsamość kulturową (2,10), tajemnicę, którą zachowuje nawet wtedy, gdy zostaje zabrana do królewskiego haremu, przechodzi roczne zabiegi upiększające i ostatecznie zostaje wybrana na królową (2,17).

Nierozwiązane napięcie

W tym miejscu pojawia się pierwsze i najbardziej niepokojące napięcie całej opowieści: żydowska kobieta zostaje zabrana do haremu pogańskiego króla, poddana (bez wątpienia wraz z innymi próbami) selekcji seksualnej, aby ostatecznie zyskać jego przychylność i poślubić go. Są to działania wyraźnie sprzeczne z zakazami Tory dotyczącymi małżeństw mieszanych oraz relacji seksualnych poza dozwolonym małżeństwem (por. Pwt 7,3–4). Narracja nie wydaje jednak bezpośredniego osądu (podobnie jak w historii Tamar, która zachodzi w ciążę z Judą, Rachab będącej nierządnicą czy Rut „odsłaniającej stopy” Booza). Zamiast tego tekst uwypukla przymusową rzeczywistość władzy imperialnej, w której młoda, bezbronna kobieta, pozostająca pod opieką Mardocheusza, najprawdopodobniej nie miała żadnego realnego wyboru.

Ta celowa dwuznaczność zmusza czytelnika do zmierzenia się z głębokimi pytaniami: czy Boży zamysł może realizować się poprzez moralnie skażone okoliczności? Jaka jest relacja między przetrwaniem a wiernością? Tekst odmawia łatwych odpowiedzi, zanurzając nas w chaotycznej rzeczywistości wygnania, gdzie tradycyjna moralność zderza się z brutalną siłą władzy.

Gdy zło nosi koronę

Napięcie narasta wraz z pojawieniem się Hamana, Agagity. Jego pochodzenie jako Agagity ma ogromne znaczenie, ponieważ łączy jego spisek z dawnym konfliktem między Izraelitami a Amalekitami (Haman był potomkiem króla Agaga; por. 1 Sm 15). W rezultacie nie chodzi jedynie o osobistą niechęć wobec Mardocheusza, lecz o całą ludność Judei, wygnaną i żyjącą teraz na ziemiach perskich. Celem jest unicestwienie Izraela. Nic mniej. Przy okazji warto zaznaczyć, że „Żyd” w tym kontekście nie oznacza osoby wyznającej judaizm w dzisiejszym sensie. Odnosi się raczej do grupy Judejczyków (oraz wszystkich postrzeganych jako pochodzących z ziemi przodków Izraela), którzy zostali wygnani i zniewoleni.

Pycha Hamana domaga się powszechnego oddawania mu czci. Mardocheusz, siedzący w bramie królewskiej, odmawia (Est 3,2). Tekst nie precyzuje powodów, zaznaczając jedynie, że mają one związek z jego judejskim pochodzeniem (3,4). Rozwścieczony Haman postanawia zgładzić nie tylko Mardocheusza, lecz cały jego lud. Biorąc pod uwagę ich starożytne „powiązanie”, jest to całkowicie zrozumiałe.

W tym momencie opowieść wchodzi w swój mroczny etap. Haman manipuluje królem za pomocą wyrachowanych kłamstw:

„Jest jeden naród rozproszony i rozrzucony wśród narodów… ich prawa różnią się od praw wszystkich innych ludów i nie przestrzegają praw króla” (Est 3,8).

Zostaje sporządzony dekret, opatrzony królewskim sygnetem i rozesłany do każdej prowincji: trzynastego dnia miesiąca Adar należy „zgładzić, pozabijać i wytracić wszystkich Judejczyków/Żydów… oraz zagrabić ich mienie” (por. Est 3,13). Prawo Medów i Persów nie podlega odwołaniu (8,8). Uruchomiona zostaje machina absolutnego, zalegalizowanego zła. Czy cokolwiek, lub ktokolwiek, może jeszcze interweniować?

„Na taki właśnie czas”

Gdy Mardocheusz dowiaduje się o dekrecie, rozdziera swoje szaty, przywdziewa wór i popiół i głośno lamentuje u bramy królewskiej (4,1–2). Estera, chroniona murami pałacu, początkowo waha się, gdy zostaje wezwana do działania. Jej odpowiedź odsłania głęboki lęk: wejście do króla bez zaproszenia niemal na pewno oznaczałoby śmierć, chyba że król łaskawie wyciągnąłby ku nieproszonej „gościni” swoje złote berło. Problem pogłębia fakt, że od około miesiąca nie została wezwana do króla (4,11). Czy straciła już jego względy? Gdyby tylko to wyzwanie pojawiło się miesiąc wcześniej… Ale co mogła zrobić teraz? Było to po prostu zbyt niebezpieczne i nierozsądne.

Odpowiedź Mardocheusza zawiera teologiczne serce całej księgi:

„Nie sądź, że jako jedyna spośród Żydów ocalisz swe życie w pałacu królewskim. Jeśli bowiem ty w tym czasie będziesz milczeć, ratunek i ocalenie dla Żydów przyjdą z innego miejsca, lecz ty i dom twego ojca zginiecie. Kto zaś wie, czy nie na taki czas jak ten doszłaś do godności królewskiej?” (Est 4,13–14).

Wyłaniają się tu dwa fundamentalne filary Opatrzności. Po pierwsze, Boży zamysł jest niepowstrzymany. „Ratunek przyjdzie z innego miejsca”. Przetrwanie ludu przymierza nie zależy od odwagi jednej osoby ani od jej braku. Bóg Abrahama pozostaje wierny swojej obietnicy zachowania Izraela, z Esterą lub bez niej.

Po drugie, Boża Opatrzność ma charakter uczestniczący. „Kto zaś wie, czy nie na taki czas jak ten doszłaś do godności królewskiej?”. Niebezpieczna pozycja Estery: jej uroda, jej seksualność, jej ujmujący charakter, jej przychylność w oczach króla, a nawet jej ukryta tożsamość, zostaje poddana ponownej ocenie. To, co wcześniej mogło wyglądać na przypadek (albo moralny kompromis), teraz jawi się jako Boże powołanie. Całe jej życie, wraz ze wszystkimi moralnymi niejednoznacznościami, zostaje z perspektywy wstecznej napełnione sensem.

Wiara Estery objawia się w pełni. Niczego nie traktuje jako oczywistości:

„Idź, zgromadź wszystkich Judejczyków… pośćcie za mnie; nie jedzcie ani nie pijcie przez trzy dni, nocą ani za dnia. Ja również i moje służebnice będziemy pościć. Potem pójdę do króla, choć jest to niezgodne z prawem; a jeśli mam zginąć – zginę” (Est 4,16).

Ryzyko jest ogromne. Lecz teraz zostaje całkowicie powierzone Bogu Izraela.

Suwerenność w cieniu

To, co następuje potem, jest zapierającą dech w piersiach sekwencją „przypadków”, splecionych ze sobą przez niewidzialną rękę:

Estera znajduje łaskę w oczach króla, który wyciąga ku niej swoje złote berło (5,2). Wykazując się strategiczną mądrością, odkłada swoją prośbę, zapraszając zamiast tego króla i Hamana na dwie następujące po sobie uczty (5,4–8). To celowe opóźnienie wprawia w ruch całą dalszą sekwencję wydarzeń.

Tej samej nocy król nie może zasnąć (6,1). Sięga po kroniki królewskie i dowiaduje się o nienagrodzonej lojalności Mardocheusza sprzed pięciu lat (6,2–3). Tymczasem Haman przybywa do pałacu z zamiarem doprowadzenia do śmierci Mardocheusza, tylko po to, by zostać zmuszonym przez króla do publicznego uhonorowania właśnie tego człowieka, którego pragnie zgładzić (6,6–11). Ten druzgocący cios w pychę Hamana doskonale przygotowuje grunt pod drugą ucztę, podczas której Estera wreszcie ujawnia swoją tożsamość:

„Zostaliśmy bowiem sprzedani — ja i mój lud — na zgładzenie” (7,4), nawiązując do dziesięciu tysięcy talentów srebra, które Haman obiecał skarbcowi królewskiemu w zamian za przeprowadzenie czystki (por. 3,8–9).

Gniew króla każe mu wyjść do ogrodu. Haman, w desperackiej próbie błagania o życie, pada na łoże Estery. Król błędnie interpretuje to zdarzenie jako napaść seksualną i rozkazuje stracić Hamana na tej samej szubienicy, którą ten przygotował dla Mardocheusza (7,7–10).

Ukryta gwiazda i zmiażdżony mirt

Księga Estery ostatecznie daje nam potężną i bardzo praktyczną nadzieję: Bóg działa nawet wtedy, gdy wydaje się najbardziej nieobecny. Nasze życie często wypełniają zwyczajne decyzje, trudne kompromisy i zagmatwane okoliczności czasowe. Historia Estery zapewnia nas, że nie są to znaki Bożego opuszczenia. Przeciwnie, mogą być narzędziami, którymi Bóg posługuje się, aby ustawić nas w miejscu kluczowego celu, którego jeszcze nie jesteśmy w stanie dostrzec. Uczy nas, że nasze przeszłe błędy, obecna sytuacja i pochodzenie mają głębokie znaczenie.

Chwile ryzyka, skomplikowane życiorysy oraz okresy wiary, lub jej braku, zostają wplecione w plan, którego często nie potrafimy zobaczyć, podobnie jak ukryta gwiazda czy zmiażdżony mirt, który uwalnia swój zapach dopiero wtedy, gdy zostanie zgnieciony. Księga Estery uczy, że każdy z nas, niezależnie od tego, jak moralnie niejednoznaczna może być nasza sytuacja, ma potencjał, by w decydującym momencie życia poświęcić wszystko, aby uczynić to, co słuszne.

Pytanie retoryczne wciąż unosi się w powietrzu: „A kto wie, czy nie na taki czas doszłaś do godności królewskiej?”

Follow US
Dr. Eliyahu Lizorkin-Eyzenberg © 2025. All Rights Reserved.
Śledź blog Dr. Eli!
Zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.
Brak spamu, możliwość rezygnacji w każdej chwili.
Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?